Odważ się żyć świadomie (oryginał: The Courage to Live Consciously)

Copyright © by Pavlina LLC. Opublikowano za zgodą autora.

Bezpieczeństwo to w zasadzie przesąd. Nie istnieje w naturze,
ani ludzkość jako całość go nie doświadcza.
Unikanie niebezpieczeństwa na dłuższą metę nie jest bezpieczniejsze niż jawne ryzyko.
Życie jest albo śmiałą przygodą albo niczym.
Zwracanie twarzy ku zmianie i działanie jak wolne duchy wobec przeznaczenia,
jest siłą niepokonaną.
- Helen Keller

W naszym codziennym życiu cnota odwagi nie bardzo zwraca na siebie uwagę. Odwaga jest cechą zarezerwowaną dla żołnierzy, strażaków i aktywistów. Bezpieczeństwo liczy się dzisiaj najbardziej.  Być może uczono cię, abyś nie był zbyt śmiały i odważny. To zbyt niebezpieczne. Nie podejmuj niepotrzebnego ryzyka. Nie zwracaj na siebie publicznej uwagi. Postępuj zgodnie z rodzinnymi tradycjami. Nie rozmawiaj z obcymi. Uważaj na podejrzanych ludzi. Bądź bezpieczny.

Jednak efektem ubocznym przeceniania osobistego bezpieczeństwa w życiu jest fakt, że może to powodować, iż żyjesz reaktywnie. Zamiast wyznaczać swoje własne cele, planować sposób ich osiągania i podążać w ich kierunku z zapałem, rozgrywasz to bezpiecznie. Wciąż pracujesz w stabilnej pracy chociaż wcale cię ona nie zadowala. Pozostajesz w niezadowalającym związku chociaż czujesz się w nim martwy, w porów­naniu z tą pasją, którą czułeś kiedyś. Kim ty jesteś, że myślisz, iż możesz oprzeć się systemowi? Zaakceptuj swoje miejsce w życiu i wykorzystaj je jak najlepiej. Płyń z prądem i nie kołysz łódką. Twoja jedyna nadzieja w tym, że prądy życia popchną cię w pożądanym kierunku.

Bez wątpienia są w życiu prawdziwe niebezpieczeństwa, których musisz unikać. Ale jest olbrzymia przepaść pomiędzy brakiem rozwagi a odwagą. I nie mam tu na myśli bohaterskiej odwagi, koniecznej aby zaryzykować swoje życie i ocalić kogoś z płonącego budynku. Przez odwagę rozumiem zdolność do ignorowania tych wyimaginowanych lęków i  odzyskanie znacznie bardziej wartościowego życia, którego sam sobie odmawiałeś. Lęk przed niepowodzeniem. Lęk przd odrzuceniem. Lęk przed bankructwem. Lęk przed samotnością. Lęk przed upokorzeniem. Lęk przed publicznym przemawianiem. Lęk przed wykluczeniem z rodziny lub z grupy przyjaciół. Lęk przed psychiczną niewygodą. Lęk przed przykrością. Lęk przed sukcesem.

Ile z tych lęków trzyma cię w miejscu? Jak byś żył, nie czując wcale strachu? Miałbyś nadal swoją inteligencję i zdrowy rozsądek, konieczne do bezpiecznej żeglugi między rzeczywistymi niebezpieczeństwami, ale czy bez odczuwania lęku podejmowałbyś łatwiej ryzyko, szczególnie, że nawet w najgorszym przypadku nic by ci się nie stało? Czy wypowiadałbyś się częściej, więcej rozmawiał z obcymi, usiłował więcej sprzedawać czy zanurzył się bez namysłu w tych ambitnych projektach, o których tyle marzyłeś? A co jeśli nauczyłbyś się czerpać radość z rzeczy, których teraz się obawiasz?  Czy to by coś zmieniło w twoim życiu?

Czy przekonywałeś się kiedyś, że tak naprawdę to niczego się nie boisz… tylko że zawsze jest jakiś dobry i logiczny powód, dla którego nie robisz określonych rzeczy?  Niegrzecznie byłoby zaczepić obcego… Nie powinieneś wypowiadać się publicznie, ponieważ nie masz nic do powiedzenia… Proszenie o podwyżkę byłoby niewłaściwe, bo powinieneś poczekać do następnego  przeglądu kadr…  To przecież tylko twoje racjonalizacje – pomyśl, jak zmieniłoby się twoje życie, jeśli mógłbyś ufnie i odważnie zrobić te rzeczy bez żadnego lęku.

Czym jest odwaga?

Odwaga to nie brak strachu ale raczej ocena, że coś innego jest od niego ważniejsze.
- Ambrose Redmoon

Odwaga to odporność na strach, panowanie nad nim – a nie brak strachu.
- Mark Twain

Odwaga to siodłanie konia pomimo śmiertelnego przerażenia.
- John Wayne

Lubię powyższe definicje odwagi, bo wszystkie sugerują, że odawga to zdolność do podjęcia działania pomimo strachu. Angielskie słowo „courage”, oznaczające odwagę, pochodzi od łacińskiego „cor”, co oznacza „serce”. Ale prawdziwa odwaga jest bardziej sprawą intelektu niż uczuć. Wymaga wykorzystania unikalnej dla człowieka części mózgu (neokortex, nowej kory) aby wydrzeć kontrolę emocjonalnemu mózgowi limbicznemu, który mamy wspólny z innymi ssakami. Twój mózg limbiczny sygnalizuje niebezpieczeństwo, ale neokortex uznaje, że jest ono nierzeczywiste, więc po prostu czujesz strach i działasz mimo to. Czym lepiej uczysz się działać pomimo strachu, tym bardziej stajesz się człowiekiem. Czym bardziej poddajesz się strachowi, tym bardziej twoje życie staje się podobne do życia niższych ssaków. Tak więc pytanie „Czy jesteś człowiekiem czy myszą?” jest zgodne z neurologią człowieka.

Odważni ludzie także się boją, ale nie pozwalają, by strach ich paraliżował. Ludzie, którym brak odwagi często ulegają strachowi, co na dalszą metę wzmacnia strach. Kiedy unikasz stawiania czoła strachowi a potem czujesz ulgę, że mu uciekłeś, to otrzymujesz psychologiczną nagrodę, która wzmacnia myszopodobne zachowanie unikające, czyniąc jeszcze bardziej prawdopodobnym, że będziesz unikał stawiania czoła strachowi w przysz­łości. Tak więc im bardziej unikasz zaproszenia kogoś na randkę, tym bardziej będzie cię paraliżowała w przyszłości myśl o podjęciu takich działań. Dosłownie trenujesz się w byciu nieśmiałym – jak mała myszka.

Takie unikanie na dalszą metę powoduje stagnację. Kiedy stajesz się starszy, wzmacniasz reakcję strachową do punktu, kiedy staje się trudne nawet wyobrażenie o przeciwstawieniu się strachowi. Zaczynasz przyjmować swoje strachy jako pewne, stają się dla ciebie rzeczywiste. Zamykasz się w kokonie życia, które oddziela cię od tych strachów: stabilne, choć nieszczęśliwe małżeństwo, niewymagająca ryzyka praca, dochód zapewniający pewien komfort. Potem zaczynasz racjonalizować swoje zachowanie: Masz rodzinę, którą musisz wspierać i nie możesz podejmować ryzyka, jesteś zbyt stary by zmieniać pracę, nie możesz schudnąć, bo masz geny otyłości. Pięć lat… dziesięć…dwadzieścia lat mija i zdajesz sobie sprawę, że Twoje życie niewiele się zmieniło. Osiadłeś. To co jeszcze ci zostało, to przeżyć resztę swoich dni w jak największym zadowoleniu a potem osiąść w ziemi, gdzie ostatecznie osiągniesz całkowite bezpieczeństwo i spokój.

Ale jest jeszcze coś, dziejącego się za kulisami, czyż nie? Ten słaby głosik w zakamarkach mózgu przypomina, że to nie jest rodzaj życia, którym chciałeś żyć. On chce więcej, znacznie więcej. Chciałby, abyś był o wiele bogatszy, miał wspaniałe relacje, utrzymywał ciało w najlepszej kondycji fizycznej, uczył się nowych rzeczy, podróżował po świecie, miał mnóstwo wspaniałych przyjaciół, pomagał ludziom w potrzebie, sprawiał znaczącą różnicę. Ten głos mówi ci, że pozostawanie przez resztę swojego życia w pracy, gdzie sprzedajesz jakieś wichajstry – po prostu nie przerwie tego. Ten głos patrzy na ciebie krzywym okiem, kiedy zauważysz swój przerośnięty brzuchol w lustrze lub dostaniesz zadyszki po wejściu schodami na piętro. Wyraża niezadowolenie, widząc co dzieje się z twoją rodziną. Mówi ci, że powodem, dla którego masz trudności w motywowaniu siebie, jest to, że nie robisz tego, co naprawdę powinieneś robić ze swoim życiem… ponieważ się boisz. I jeśli nie będziesz go słuchał, to on zawsze tam będzie, zrzędząc o twoich marnych wynikach – dopóki nie umrzesz, pełen żalu za tym, co mogłoby być.

A więc jak odpowiadasz na ten denerwujący głos, co nie chce się zamknąć? Co zrobisz w konfrontacji z tym głębokim odcuciem, że coś po prostu nie jest w porządku z twoim życiem? Jaki masz ulubiony sposób na uciszenie go? Może osłabiasz go oglądając telewizję, słuchając radia, pracując długie godziny w nielubianej pracy lub pochłaniając  alkohol  i kofeinę z cukrem.

Ale zawsze robiąc to, obniżasz swój poziom świadomości. Pogrążasz się do poziomu zwierzęcia, działającego instynktownie i oddalasz się od stawania się w pełni świadomą istotą ludzką. Reagujesz na zdarzenia życia, zamiast aktywnie podążać za swoimi celami. Popadasz w stan wyuczonej bezradności, kiedy zaczynasz wierzyć, że twoje cele nie są już możliwe lub praktyczne dla ciebie. Stajesz się coraz bardziej podobny do myszki, a nawet próbujesz się przekonać, że życie myszki może nie jest wcale takie złe, skoro wszyscy dookoła wydają się być z takiego życia zadowoleni. Otaczasz się takimi jak ty towarzyszami-myszkami i w rzadkich okazjach, kiedy spotykasz w pełni świadomą istotę ludzką, śmiertelnie przeraża cię wspomnienie, jak wiele straciłeś swojej własnej odwagi.

Rozwiń swoją świadomość

Życie kurczy się lub rozszerza proporcjonalnie do posiadanej odwagi.
- Anais Nin

Odwaga jest ceną, jakiej żąda Życie za zapewnienie spokoju.
- Amelia Earhart

Zwiększasz swoją siłę, odwagę i pewność siebie wraz z każdym doświadczeniem, w którym naprawdę przestajesz zaglądać strachowi w twarz. Możesz sobie powiedzieć: „Przeżyłem ten horror. Mogę zająć się następną nadchodzącą sprawą.” 
Musisz zrobić to, o czym myślisz, że nie możesz tego zrobić.
 - Eleanor Roosevelt

Drogą wyjścia z tego ponurego cyklu jest zebranie się na odwagę i konfrontacja z tym wewnętrznym głosem. Znajdź sobie miejsce, w którym możesz być sam z kartką i ołówkiem (lub komputerem i klawiaturą). Słuchaj tego głosu i pogódź się z tym, co on ci mówi, bez względu na to, jak trudno ci tego słuchać. (głos jest tylko abstrakcją – możesz w ogóle nie słyszeć słów; możesz widzieć co powinieneś robić albo wyczuwać to emocjonalnie. Na potrzeby tego przykładu będę jednak nadal mówił o głosie). Głos ten może mówić ci, że twoje małżeństwo jest martwe od 10 lat a ty nie chcesz spojrzeć prawdzie w oczy, bo obawiasz się rozwodu. Może mówić ci, iż obawiasz się, że kiedy zaczniesz własny biznes to pewnie poniesiesz porażkę i dlatego właśnie trzymasz się pracy, która nie mobilizuje cię do rozwoju. Może mówić ci, że zaniechałeś prób zmniejszenia swojej wagi ponieważ nie udało ci się już tak wiele razy a jesteś uzależniony od jedzenia. Może mówić, że znajomi, wśród których się aktualnie obracasz, nie są odpowiedni do osoby, jaką chciałbyś być i że powinieneś opuścić tę grupę i stworzyć sobie nową. Może mówić ci, że zawsze chciałeś być aktorem czy pisarzem, ale wybrałeś pracę handlowca, ponieważ wyglądała na bardziej pewną i bezpieczną. Może mówić ci, że zawsze chciałeś pomagać ludziom w potrzebie, ale nie robisz tego jak należy. Może mówić ci, że marnujesz swoje zdolności.

Zobacz, czy możesz zredukować ten głos do jednego czy dwóch słów. Co on ci sugeruje? Odejdź. Zrezygnuj. Mów. Pisz. Tańcz. Działaj. Ćwicz. Sprzedawaj. Zmień. Wyruszaj. Idź. Pytaj. Ucz się. Przebaczaj.  Cokolwiek w tym znajdziesz dla siebie, zapisz to. Być może znajdziesz nawet różne słowa dla różnych dziedzin swojego życia.

Teraz musisz podjąć trudny krok świadomego przyznania, że to rzeczywiście jest to, czego pragniesz. W porządku, jeśli myślisz, że to nie będzie możliwe. W porządku, jeśli nie widzisz, jak mógłbyś to kiedykolwiek mieć. Ale nie zaprzeczaj, że tego chcesz. Negując to, obniżyłbyś swoją świadomość. Patrząc na swoje otyłe ciało przyznaj, że naprawdę chcesz być wysportowany i zdrowy. Kiedy przypalasz następnego papierosa nie zaprzeczaj, że dobrze byłoby nie palić. Kiedy spotykasz potencjalnego partnera ze swych marzeń, nie zaprzeczaj, że byłbyś zachwycony wiążąc się z tą osobą. Kiedy spotykasz osobę, wyglądającą, jakby była całkowicie pogodzona ze sobą, nie zaprzeczaj, że także pragniesz mieć taki poziom wewnętrznego spokoju. Porzuć zaprzeczanie i przejdź do miejsca, gdzie możesz przyznać: “Naprawdę tego chcę, ale po prostu czuję, że aktualnie nie mam możliwości tego osiągnąć”. To zupełnie w porządku chcieć czegoś, o czym myślisz, że nie możesz mieć.  I prawie na pewno mylisz się sądząc, że nie możesz tego mieć. Ale najpierw przestań się oszukiwać i udawać, że wcale tego nie chcesz.

Przejdź od lęku do działania, nawet jeśli spodziewasz się ponieść porażkę

Kiedy stanowczy młodzieniec staje naprzeciw wielkiego łobuza – świata – i łapie go mocno za brodę, często ze zdziwieniem zauważa, że zostaje mu ona w dłoni, bo była przymocowana tylko po to, by wystraszyć lękliwych poszukiwaczy przygód.
- Ralph Waldo Emerson

Większość przeszkód rozpłynie się, jeśli zamiast  czołgać się przed nimi, nastroimy swój umysł i śmiało je przekroczymy.
- Orison Swett Marden

Odwaga i wytrwałość posiadają magiczny talizman, od którego nikną trudności a przeszkody rozpływają się w powietrzu.
 - John Quincy Adams

Jak się czujesz teraz, kiedy przyznałeś, że były pewne rzeczy, którym obawiałeś się stawić czoła? Prawdopodobnie nadal czujesz się sparaliżowany, nie możesz podjąć działania. To jest w porządku. Chociaż zanurkowanie od razu i czołowe zmierzenie się ze starchem może być bardzo efektywne, to może wymagać więcej odwagi niż czujesz, że możesz teraz przywołać.

Najważniejszą rzeczą, której powinieneś nauczyć się z tego artykułu, to że odwaga jest umiejętnością intelektualną a nie emocjonalną. Od strony neurologicznej oznacza to używanie myślącej części mózgu (neocortex) do przezwyciężenia emocjonalnych impulsów mózgu limbicznego. Innymi słowy, używasz swojej ludzkiej inteligencji, logiki i wolnej woli do pokonania ograniczeń, odziedziczonych po emocjonalnych ssakach.

Teraz nabiera to logicznego sensu, ale o wiele łatwiej to powiedzieć niż wykonać. Możesz logicznie wiedzieć, że nie ma realnego zagrożenia, kiedy wchodzisz na scenę aby mówić do 1000 osób, ale strach i tak cię szturcha a wyimaginowane niebezpieczeństwo uniemożliwia dobrowolne robienie czegoś takiego. Albo możesz wiedzieć, że twoja praca nie ma żadnych perspektyw, ale nie wygląda na to, byś wydusił z siebie słowa “Zwalniam się”.

Odwaga nie oznacza jednak, że w takich sytuacjach musisz podejmować drastyczne działania. Odwaga to wyuczona umjejętność intelektualna, którą musisz stopniowo rozwijać, tak jak podnoszeniem ciężarów wzmacniasz swoje mięśnie.  Nie pójdziesz przecież na siłownię i nie będziesz od razu próbował podnieść 150 kg, więc nie myśl, że aby być odważnym musisz od razu szarżować na swój najbardziej paraliżujący strach.

Zasugeruję dwie metody zwiększania odwagi. Pierwsze podejście jest analogiczne do stopniowego treningu siłowego.  Zacznij od ciężarów, które możesz podnieść, ale które już są dla ciebie wyzwaniem, a potem stopniowo, w miarę jak nabierasz siły, trenuj z coraz większymi obciążeniami. I analogocznie – zmierz się najpierw z najsłabszymi swoimi strachami i stopniowo trenuj z coraz większymi. Trening prowadzący do podniesienia 150 kg nie jest taki trudny, jeśli już podnosisz 145. Podobnie przemawianie do 1000 osób nie jest takie straszne, jeśli mówiłeś już do 900.

Weź więc kawałek papieru i zapisz jeden ze swoich lęków, który chciałbyś przezwyciężyć. Następnie wypisz dziesięć odmian tego lęku i ponumeruj je od 1 do 10 tak, aby 1 oznaczało odmianę wywołującą najmniejszą obawę a 10 – największą. Tak powstaje twoja hierarchia tego lęku. Przykładowo, jeśli boisz się zaprosić kogoś na randkę, to numerem 1 na twojej liście mogłoby być pójście w miejsce publiczne i uśmiechnięcie się do jakiejś atrakcyjnej osoby (bardzo łagodny lęk). Numer 2 to, powiedzmy, uśmiechnięcie się do dziesięciu atrakcyjnych nieznajomych w ciągu jednego dnia. Numerem 10 może być zaproszenie na randkę twojej idealnej wybranki w obecności twoich bliskich przyjaciół, kiedy jest prawie pewne, że dostaniesz kosza i wszyscy wokół będą się śmiać (najwyższy lęk).  Teraz zacznij, stawiając sobie za cel wykonanie pierwszej pozycji na twojej liście. Kiedy już osiągniesz sukces (a sukcesem w tym wypadku jest po prostu podjęcie działania, niezależnie od wyniku) to przejdź do pozycji drugiej i tak dalej, aż będziesz gotów do zmierzenia się z numerem 10, albo aż poczujesz, że strach już cię więcej nie ogranicza. Może będziesz musiał skorygować pozycje na swojej liście, tak, aby były bardziej praktyczne do zastosowania. A jeśli kiedykolwiek poczujesz, że następny krok jest za trudny, to rozbij go na mniejsze przyrosty. Jeśli możesz podnieść 145 kg ale nie dajesz rady 150, to spróbuj 147 lub nawet 145,5 kg. Proces powinien być stopniowany odpowiednio do twoich potrzeb, tak aby następny krok był niewielkim wyzwa­niem, ale abyś czuł, że na pewno sobie poradzisz. Poza tym możesz powtarzać ostani krok wiele razy, jeśli sądzisz, że to lepiej przygotowuje cię do następnego. Sam nadajesz tempo.

Przechodząc taki stopniowy trening osiągasz dwie rzeczy. Przerywasz wzmacnianie reakcji typu lęk-unikanie, którą wykazywałeś w przeszłości oraz stopniowo rozwijasz się, aby działać bardziej odważnie w przyszłych sytuacjach. Tak więc twoje poczucie lęku maleje a jednocześnie wzrasta wyrażanie/okazywanie odwagi.  Z neurologicznego punktu widzenia osłabiasz kontrolę układu limbicznego nad swoimi działaniami, wzmacniając jednocześnie kontrolę przez korę nową (neokorteks), stopniowo przechodząc od nieprzytomnego życia w stylu szara myszka do zamierzonego zachowania w stylu człowiek.

Drugim podejściem do zwiększania odwagi jest zdobycie dodatkowej wiedzy i umiejętności w dziedzinie twojego strachu. Bezpośrednia konfrontacja ze swoim strachem może być skuteczna, ale jeśli wynika on głównie z braku wiedzy i umiejetności, to zwykle można zredukować lub wyeliminować strach przy pomocy odpowiedniej informacji lub treningu.  Przykładowo, jeśli obawiasz się porzucić pracę i zacząć swój własny biznes, chociaż naprawdę pragnąłbyś pracować na swoim, to zacznij czytać książki i uczestniczyć w szkoleniach na temat uruchamania własnej firmy. Spędź popołudnie w osiedlowej czytelni, szukając pozycji na ten temat, lub znajdź coś w internecie. Możesz odwiedzić Izbę Handlu lub inną odpowiednią organizację biznesową z twojej branży. Uczestnicz w konferencjach. Nawiązuj kontakty. Pozyskaj pomoc mentora. Rozwijaj swoje umiejętności do punktu, w którym zaczynasz czuć pewność, że rzeczywiście możesz odnieść sukces a uzyskana wiedza pozwoli ci działać bardziej odważnie i zdecydowanie, kiedy już będziesz gotów.  Ta metoda jest szczególnie efektywna, gdy większa część twojego lęku wynika z niewiedzy.  Często przeczytanie książki lub dwóch na dany temat wystarcza, by rozproszyć lęk na tyle, że możesz zacząć działać.

Te dwie metody są moimi ulubionymi, ale jest wiele innych sposobów na przygotowanie się do przezwyciężenia strachu, takie jak programowanie neurolingwistyczne (NLP), terapia “implozyjna”, systematyczne odczulanie oraz auto-konfrontacja Jeśli chcesz je poznać i w swoim arsenale zwiększyć liczbę narzędzi niszczących strach, to możesz poszukać ich przez wyszukiwarki internetowe. Większość z nich może być z powodzeniem stosowana samodzielnie (terapia “implozyjna” jest istotnym wyjątkiem).

Nie jest ważne, w jaki dokładnie sposób zwiększasz swoją odwagę. Ważne jest, że świadomie to robisz. Podobnie jak mięśnie ulegają atrofii/zanikowi jeśli ich regularnie nie naprężasz, tak twoja odwaga zaniknie, jeśli nie będziesz regularnie zmierzał się ze swoimi strachami.  Pod nieobecność takiego świadomego pielęgnowania staniesz się słaby – tak na ciele jak i na duchu.  Jeśli nie ćwiczysz regularnie swojej odwagi, to tym samym wzmacniasz swoje lęki – nie ma nic pośrodku.  Dokładnie tak jak twoje mięśnie zanikają od nieużywania, tak twoja odwaga będzie się automatycznie zmniejszać pod nieobecność świadomego ćwiczenia.

Teraz może to brzmieć zbyt ponuro, ale jest pozytywny sposób postrzegania tego.  Ciężary mogą być fizycznym obciążeniem, ale pomagają wzmocnić mięśnie.  Nie patrzysz na 20 kilową sztangę, mówiąc: “Czy musisz być tak ciężka?”  Jest jak jest.  Ciężkość jest tylko Twoim wyobrażeniem a nie rzeczywistą własnością sztangi samej w sobie. Podobnie, nie patrz na rzeczy, których się obawiasz i nie mów „Czy musisz być tak przerażająca?” Strach jest Twoją reakcją, a nie własnością obiektu twych obaw.

Strach nie jest twoim wrogiem. To jest kompas, wskazujący obszary, w których musisz się rozwinąć.  Więc kiedy odkryjesz w sobie nowy strach, świętuj to jako okazję do rozwoju, tak jakbyś celebrował osiągnięcie nowego rekordu w treningu siłowym.

Uchwyć przebłysk swojej własnej wielkości

Każdy ma talent. Ale rzadkością jest posiadanie takiej odwagi, która pozwala podążać za talentem w te ciemne miejsce, do którego on prowadzi.
- Erica Jong

Największa odwaga to ośmielić się być samym sobą.
- John Lancaster Spalding

Cokolwiek robisz, potrzebujesz odwagi. Cokolwiek wybierzesz, będzie ktoś, kto ci powie, że się mylisz. Zawsze pojawią się trudności, które skłonią cię do wiary, że krytycy mają rację. Aby zaplanować jakieś działanie i doprowadzić je do końca, potrzebujesz trochę takiej odwagi, jakiej potrzebują żołnierze. Pokój ma swoje zwycięstwa, ale trzeba odważnych kobiet i mężczyzn, by je zdobyć.

- Ralph Waldo Emerson

Co więc zrobisz ze świeżo zdobytą odwagą? Odpowiedź brzmi, że pozwoli ci ona prowadzić znacznie bardziej satysfakcjonujące i znaczące życie. Rozpoczniesz życie jako prawdziwie śmiała istota ludzka a nie jak płochliwa, szara myszka. Odkryjesz i rozwiniesz swoje największe talenty. Będziesz żyć o wiele bardziej świadomie i celowo niż kiedykolwiek wcześniej. Zamiast reagować na losowe zdarzenia, będziesz aktywnie kreował własne.

Odwaga to coś, co możesz przeżywać tylko samotnie. To jest prywatne zwycięstwo, nie publiczne. Wykorzystanie odwagi, aby wysłuchać swych najgłębszych pragnień, nie jest działaniem grupowym i nie jest wynikiem budowania konsensusu z innymi. Kahlil Gibran pisze w “Proroku” (The Prophet): “Wizja jednego człowieka nie wypożycza jego skrzydeł komu innemu”. Ty sam musisz odkryć przyczynę i cel twojego życia. Nikt na tej Ziemi nie miał dokładnie takich przeżyć jak twoje i nikt nie myślał tych samych myśli.

Z jednej strony to jest samotne spełnienie. Czy żyjesz sam czy cieszysz się głęboką zażyłością z kochającym partnerem, gdzieś na samym dnie musisz zmierzyć się z rzeczywistością, że twoje życie musisz przeżyć sam. Możesz wybrać czasowe przekazanie innym kontroli nad twoim życiem, czy to będzie firma, współmałżonek czy po prostu ciśnienie codzienności, ale nigdy nie możesz oddać swojej osobistej odpowiedzialności za rezultaty. Niezależnie, czy wybierzesz świadomą kontrolę nad życiem czy raczej będziesz tylko reagował na to, co ci się przydarza, ty i tylko ty musisz ponieść konsekwencje.

Jeśli zobowiążesz się podążać drogą odwagi, będziesz ostatecznie zmuszony stanąć naprzeciw największego chyba strachu ze wszystkich – że jesteś o wiele silniejszy i kompetentny niż początkowo sądziłeś, że twój ostateczny potencjał jest o wiele większy niż cokolwiek, czego wcześniej doświadczyłeś, oraz że z tą mocą związana jest ogromna odpowiedzialność. Może nie dasz rady rozwiązać wszystkich niedoli na tej planecie, ale jeśli kiedykolwiek oddasz się całkowicie wypełnieniu twojego prawdziwego potencjału, możesz znacząco wpłynąć na życie wielu ludzi, a ten wpływ będzie widoczny przez wiele przyszłych generacji.

Jaka jest różnica między tobą a którąś z tych legendarnych postaci historycznych, które miały tak wielki wpływ? Oboje mieliście wiele takich samych obaw. Oboje urodziliście się z talentami w pewnych dziedzinach i słaboś­ciami w innych. Jedyną rzeczą, która cię zatrzymuje jest starch, a jedyną rzezcą, która może cię przez to przeprowadzić jest odwaga. To co zrobisz ze swoim życiem nie zależy od twoich rodziców, szefa czy małżonka. Zależy to tylko i wyłącznie od ciebie.

Ujrzenie przebłysku swojej własnej wielkości może być jednym z najbardziej niepokojących przeżyć, jakie możesz sobie wyobrazić. A jeszcze bardziej niepokojąca jest świadomość ogromnych wyzwań, czekających, jeśli to zaakceptujesz. Życie świadome nie jest łatwą drogą, lecz jest to unikalne ludzkie doświadczenie, które wymaga podjęcia zaangażowanej decyzji, aby na stałe pozwolić odejść temu tchórzowi, który siedzi w tobie. Podążanie za najważniejszymi i najbardziej ambitnymi marzeniami i doświadczanie porażek i rozczarowania, zderzanie się z własnymi najbardziej upokarzającymi ograniczeniami ludzkimi, zamiast życia w komfortowej wyściółce możliwości – te lęki są wspólne dla nas wszystkich.

Kiedy zderzysz się z takimi lękami pierwsze kilka razy, możesz szybko wycofać się do tego iluzorycznego bezpieczeństwa życia jako szara myszka. Ale jeśli będziesz wciąż ćwiczył swoją odwagę, dojrzejesz w końcu do punktu, w którym możesz otwarcie zaakceptować wyzwania i odpowiedzialność życia jako w pełni świadoma istota ludzka. Kontynuacja życia jak szara myszka nie będzie cię po prostu więcej interesowała. Zaakceptujesz w najgłębszych zakamarkach swojego jestestwa, że „Obudziłem się do tych niesamowitych możliwości we mnie i akceptuję wszystko, czego będzie to ode mnie wymagało. Ile by to nie kosztowało, cokolwiek bym musiał poświęcić, aby iść tą drogą – pójdę. Jestem gotów.” I chociaż nadal będziesz odczuwał strach, rozpoznasz go jako iluzję, którą jest, i będziesz wiedział jak użyć ludzkiej odwagi aby się z tym zmierzyć, tak że strach nie będzie miał już mocy aby cię zatrzymać.

Wybierz śmiałą przygodę

Zanim podejmiesz jakąś drogę, zadaj pytanie, czy ta droga ma serce? Jeśli odpowiedź brzmi nie, będziesz to wiedział i wtedy będziesz musiał wybrać inną drogę. Problem w tym, że nikt nie zadaje tego pytania. A kiedy człowiek w końcu odkrywa, że wybrał drogę bez serca, ona już jest gotowa go zabić.
- Carlos Castaneda

Czym głębiej ten smutek rzeźbi w twojej duszy, tym więcej możesz pomieścić radości. Czyż nie jest ten kielich, mieszczący twoje wino, tym dokładnie, który wypalono w piecu garncarskim? I czyż nie jest ta lutnia, kojąca twoją duszę, tym drewnem, które wydrążono dłutami?
- Kahlil Gibran

Brak działania rodzi zwątpienie i starch. Działanie rodzi pewność i odwagę. Jeśli chcesz pokonać strach, nie siedź w domu myśląc o nim. Wyjdź i zajmij się czymś.
- Dale Carnegie

Kiedy rozwijasz świadomość swojego prawdziwego celu życia, możesz zacząć odczuwać niepokojący rozziew między twoją aktualną sytuacją życiową a tym, do czego dążysz w swojej wizji. Te dwa światy mogą wydawać się tak różne, że nie będziesz mógł sobie wyobrazić, jak zbudować między nimi mosty. Jak mógłbyś zrównoważyć praktyczną rzeczywistość dbania o trzeciorzędne zobowiązania, jak zarabianie w celu opłacenia rachunków i podatków, zadowalanie szefa, wychowanie rodziny i utrzymywanie relacji towarzyskich z ludźmi, do których nawet nie przemawia to czego doświadczasz – z nową wizją siebie, do której tak desperacko dążysz? Może się pojawić całe mnóstwo nowych lęków, związanych z tą pozornie niemożliwą zmianą. Jak zdołasz się utrzymać? Co się stanie z twoimi związkami osobistymi? Czy może się tylko łudzisz?

Najlepszą radą, jaką mógłbym ci tu podać, to nie próbuj budować mostów. Zamiast tego skup się na  nieza­leżnym rozpoczęciu od zera procesu okazywania swojej nowej wizji siebie, tak jakby to był zupełnie oddzielny nurt w twoim życiu. Rób to, nawet jeśli stworzyłoby to czasową niespójność w twoim życiu. Na przykład przypuśćmy, że pracujesz jako adwokat od rozwodów, ale twoja odwaga podpowiada ci, że musisz w końcu porzucić taką konfliktową pracę. Wyobrażasz sobie, jak z wielką pasją uczysz pary uzdrawiania ich chorych związków. Ale nie możesz nawet wyobrazić sobie siebie, oskarżającego prawnika, próbującego mówić o zdro­wych związkach, a w dodatku nie możesz dostrzec w jaki sposób mógłbyś utrzymać się z takiej nowej działalności, w każdym razie nie szybko. Po prostu jest zbyt duża różnica między twoją wizją a aktualną rzeczywistością. Więc zamiast przerzucać most nad tą przepaścią, zacznij budować swoją wizję od zera, w czasie który masz, nawet jeśli jest to tylko godzina czy dwie tygodniowo. Pracuj dalej jako adwokat, ale w czasie wolnym pisuj anonimowo w internetowych grupach dyskusyjnych dotyczących relacji międzyludzkich, radząc parom jak uzdrowić ich związki. Używaj zdolności oratorskich, które rozwinąłeś jako adwokat, przemawiając do małych grup na temat poprawiana relacji w związkach. Może stwórz stronę internetową, gdzie zaczniesz zamieszczać swoje artykuły związane z twoją nową pasją. Nie musisz ukrywać faktu, że jesteś adwokatem, ale nie przejmuj się łączeniem tych dwóch światów. Życie to paradoks. Po prostu zacznij rozwijać nowego siebie i pozwól przez chwilę istnieć równolegle staremu.

Zaczeniesz rozwijać swoje nowe umiejętności w nowym przedsięwzięciu i w końcu będziesz mógł utrzymać się z tego, nawet jeśli teraz nie widzisz takiej możliwości. Bo możesz teraz nie dostrzegać sposobu utrzymania się w nowym zajęciu, i to jest w porządku. Po prostu zacznij mimo wszystko, robiąc to za darmo, nie martwiąc się na razie jak zamienić to na pełnoetatowe zajęcie. Cierpliwie czekaj na wyjaśnienie, w końcu znajdziesz sposób, aby to zadziałało. A wtedy, we właściwym czasie, pozwolisz odejść w spokoju starej karierze i skupisz całą swoją energię na nowym zajęciu. W którymś momencie będziesz mógł oddać się całkowicie nowej osobowości. Ostatecznie pasja dla nowego zajęcia przeważy lęki związane z odejściem od starego źródła stabilności. Zamiast więc próbować przemienić starą karierę w nową, zacznij proces budowania nowego siebie i pozwól, by stary ty stopniowo odszedł.  Nawet jeśli możesz poświęcić tylko godzinę tygodniowo w swoim nowym przedsięwzięciu, prawdopodobnie dostrzeżesz, że ta godzina jest bardziej wzbogacająca niż wszystkie pozostałe godziny razem wzięte, i ta pasja da ci siłę, aby znaleźć sposób na stopniowe wydłużanie tego czasu, aż wypełni większość twoich dni. Najważniejsze to zacząć już teraz przez wprowadzenie twojej nowej wizji siebie do codziennego życia, nawet jeśli początkowo możesz to robić tylko w niewielkim wymiarze.

Nie ważne, jak trudne może sie to wydawać, podejmij decyzję, by żyć świadomie. Nie ulegaj tej na wpół świadomej rzeczywistości myślenia opartego na strachu, wypełniającej twoje życie błahostkami, odciągającymi od tego, co czujesz w tych cichych przerwach między codziennymi myślami. Albo ćwicz swój ludzki, przyrodzony dar odwagi i stopniowo buduj siłę, umożliwiającą zmierzenie się z najgłębszymi, najciemniejszymi strachami, aby żyć jak potężna istota, którą doprawdy jesteś, albo przyznaj, że twoje strachy są mocniejsze od ciebie i opowiedz się za życiem w stylu szarej myszki. Ale dokonaj tego wyboru z rozmysłem i z pełną świadomością konsekwencji. Jeśli zamierzasz pozwolić, aby strach wygrał bitwę o twoje życie, to ogłoś go zwycięzcą i poddaj walkę. Jeśli po prostu unikasz życia świadomego i odważnego, to jest to odpowiednik rezygnacji z życia a twoja ciągła egzys­tencja będzie niewiele więcej niż okresem oczekiwania na fizyczną śmierć – a więc niczym w porównaniu ze śmiałą przygodą.

Nie umieraj, zanim nie podejmiesz śmiałej przygody, jaką powinno być twoje życie. Możesz zostać bez grosza. Możesz wielokrotnie doświadczać porażki i odrzucenia. Możesz przetrwać wiele niedobrych związków. Ale to wszystko są kamienie milowe wzdłuż drogi życia, przeżytego odważnie. To są twoje prywatne zwycięstwa, drążące w tobie głębsze przestrzenie, czekające na wypełnienie radością, szczęściem i spełnieniem.

A więc idź naprzód i choć odczuwasz strach – przywołaj odwagę, by mimo wszystko podążać za swoimi marzeniami.  To jest siła niepokonana.

Comments are closed.